Nie patrzeć w jego strone

Nie mówić do niego

Nie wysuwać propozycji

Nie zapraszać do audycji..............

Bo nie daj Boże, jeszcze ktoś chlapnie do tego obywatela specjalnej troski coś nie halo i afera gotowa! A tu idzie Euro! I spokoju nam trzeba hehe

 

Nie chce iść na obiad premierów? Niech nie idzie, bez niego też się odbędzie :) i atmosfera będzie lużniejsza, nikt nie będzie się zastanawiać co powiedzieć, żeby obywatel s.t. nie wziął tego przepadkiem do siebie bo wiadomo AFERA. Daje głowe, że obywatel s.t. sam wymyśli, niesiony na skrzydłach pomysłu Tuska, jakieś przed Eurowate spotkanie połączone z obiadkiem dla piłkarzy na ten przykład

Nie chce siedzieć w loży Vipów? Jeszcze lepiej, nie będzie komentarzy kto i jak się zachowywał podczas meczu, co krzyczał itp. On usiądzie ze swoimi wyznawcami kibolami, będzie czuł się bezpiecznie a w uszy lał mu się będzie miód o jego doskonałości. Jest też druga opcja...:D przed telewizorem,  albo trzecia wogóle nie będzie oglądał ME, zresztą tak jak ja.

Wyznawca prezesa niejakie Roseman bardzo boleje nad zaproszeniem na obiad lol uważa, że to czysta prowokacja ze strony Tuska. Przyklaskują też inni.

Nie rozumiem jednego, za kogo oni mają prezesa? Za rozwajlerka, na którego nie wolno krzywo popatrzeć bo ten od razu z pałą? Takie odnosze wrażenie

Dlaczego nikt nie rozmyśla nad tym co zrobi Tusk gdy jest wyzywany od najgorszych? Proste, bo każdy wie, że Tusk to facet z klasą i nie da się sprowokować byle ciołkowi a jeżeli już to raz i konkretnie odpowie co myśli...no ale potem oczywiście jest jazgot bo jak on tak mógł wypalić w kierunku obywatela s.t.

 

Za ewentualne błędy przepraszam, nie mam czasu dopieszczać, idę na działeczke w ten pi ękny słoneczny dzień. Sprzątanie pod notką odkładam na godź południowe